Zrób sobie klej – stolarska alchemia

Uwielbiam klej glutynowy – zalety tego lepiszcza są tematem na osobny tekst który niebawem pewnie powstanie. Teraz trochę czarów…

Wiadome jest, że kleje glutynowe to tzw. kleje ciepłe. Przygotowuje się je poprzez preparację formy stałej i podgrzanie w kąpieli wodnej w temp. do 60 stopni – to nie jest żadna tajemnica. Teraz – dwie sztuczki które sprawią, że klej glutynowy staje się zdecydowanie przystępniejszy. Posłuchajcie…

  1. Podgrzewacz – tradycyjnie klej przygotowuje się w specjalnym kociołku albo nawet w piecu z podgrzewaną płytą do klejenia fornirów. O piecu nawet się nie zająknę bo to dzisiaj kompletna abstrakcja ale kociołek można jeszcze kupić. Kociołek jest w zasadzie garnkiem w garnku. W zewnętrznym podgrzewamy wodę a wewnętrzny zawiera klej podgrzewany w kąpieli wodnej – to tak jak z topieniem czekolady. Chodzi o to, że przegrzanie albo nie daj Boże przypalenie jest niewskazane stąd grzanie pośrednie. Tradycyjne kociołki są miedziane i nie są tanie. Kilka lat temu odkryłem nowe zastosowanie podgrzewacza do butelek po dzieciakach. Po prostu wlewam wodę do podgrzewacza, spreparowany klej w słoiczku wkładam do środka i mieszając od czasu do czasu czekam aż klej przybierze formę płynną. Działa jak złoto!
  2. Klej ciepły to klej ciepły – trzeba go praktycznie cały czas podgrzewać – inaczej szybko żeluje. Jest to trochę upierdliwe dlatego od jakiegoś czasu używam Titebonda – kleju glutynowego na zimno. To wygodne. Ale kosztowne…ostatnio tutaj odkryłem świetny przepis na klej glutynowy na zimno. W trakcie przygotowywania należy wsypać do kleju sól niejodowaną – a że młody ostatnio był na szkolnej wycieczce w Wieliczce – postanowiłem spróbować! Genialne. Klej po ostygnięciu zachowuje formę płynną! Spoina schnie trochę dłużej od kleju bez soli…

Oto receptura:

Do połowy filiżanki kleju (np. popularna perełka w granulkach) dodajemy dwie łyżeczki soli niejodowanej.  Dodajemy połowę filiżanki wody, mieszamy i odstawiamy na noc. Klej spęcznieje  i zamieni się w galaretę która po podgrzaniu łatwo się rozpuści.

Podgrzewamy klej w temp do 60 stopni (receptura podaje, że przez dwie godziny – ja nie miałem tyle cierpliwości). To wszystko.

Sól jest zamiennikiem mocznika który trudniej dostać.

Dodając do kleju glutynowego różne składniki można zmieniać jego właściwości np. sprawić, że będzie wodoodporny albo elastyczny po zaschnięciu…ale to temat na osobną opowieść.

3 myśli w temacie “Zrób sobie klej – stolarska alchemia”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s