Rubanek – naprawa drewnianego struga – puk, puk…

Puk, puk...kto tam? Co - "kto tam?" Nic. Taka zabawa. W pytanie i odpowiedź. Dobry, drewniany strug lubi takie zabawy. I jest w tym dobry. W sensie - responsywny. Ty pytasz  - on odpowiada. Spokojnie - jeszcze nic nie piłem. Opowiem Wam... Drewniane strugi składają się z małej ilości elementów. Ale to nie znaczy, że… Czytaj dalej Rubanek – naprawa drewnianego struga – puk, puk…

Tormek – szwedzki rodowód i słowiański wkurw…

Dla tych którzy nie znają - Tormek produkuje wolnoobrotowe szlifierki wodne. Szlifierki są bardzo dobre. Koniec i kropka. Cała reszta tego tekstu to mój osobisty rzyg na temat polityki sprzedażowej Tormeka. W Polsce, bo reszta mnie nie interesuje... Oni ocipieli! Z bólem wyżyłowałem niecałe 1k na mojego Tormeka T3. Akurat była promocja w Juli i… Czytaj dalej Tormek – szwedzki rodowód i słowiański wkurw…

Rubanek – naprawa drewnianego struga – nóż i odchylak…

Cześć wszystkim! Pomysł na wspólną reaktywację starego, drewnianego rubanka spotkał się z ciepłym przyjęciem z Waszej strony. Wnioskuję to po komentarzach i mailach. Również mechanizmy statystyczne wordpressa wołają do mnie - "Your stats are booming!" - a poszedł ty, robocie przebrzydły! Tak czy siak słowo się rzekło i pora ubrudzić rączki. Zaczynam - jak zwykle… Czytaj dalej Rubanek – naprawa drewnianego struga – nóż i odchylak…

Rubanek – wyprawa w przeszłość…

Rauhbank - po spolszczeniu - Rubanek czyli Spustnik albo Spuszcz. Długi, ok. 60 cm strug, używany do kantowania desek albo ostatecznego wyrównywania większych powierzchni np. płycin. Heh...lubicie czereśnie? Ja lubię - szczególnie jak logo z czereśniami pojawia się na dłucie albo nożu struga. Ale tym razem to nie był impuls spowodowany przez owoce pestkowe. To… Czytaj dalej Rubanek – wyprawa w przeszłość…

Śladami Tomka

Wszystkim ogólnie wiadome jest, że Tomki to fajne chłopaki. Mamy więc Tomka Wilmowskiego ze znanej i lubianej serii pióra Alfreda Szklarskiego. Mamy Tomka Sawyera (nomen omen po angielsku "pilarz") którego również nie trzeba przedstawiać. I wielu, wielu innych superaśnych Tomków, Tomaszy i Thomów. Ja przez ostatnie kilka dni z zapartym tchem śledziłem losy nieznanego nikomu… Czytaj dalej Śladami Tomka