Stolik dla ubogich – blat

Nasz mały projekt zaczyna nabierać rumieńców. Lista – „do zrobienia” – jest jednak jeszcze dosyć pokaźna. Tak to jest z drewnianymi meblami. Nic nie przychodzi łatwo. A przypominam, że posługujemy się tylko prostymi narzędziami z marketów budowlanych. No prawie 😉

Kolej na klejenie nóg z oskrzynią. Ale najpierw dłutowanie gniazd pod zaczepy blatu. Znowu przydał się nasz prowadnik.

IMG_3917

Miało być tanio więc oszczędzamy na ściskach. Pas do mocowania kanapy z Ikei na bagażniku dachowym będzie w sam raz.

IMG_3918

Pora na blat. Jesionowy. A jesion to nie sosna – Boże jakie to odkrywcze! Suchy jesion jest trudniejszy w obróbce ręcznej – pod względem fizycznym. Jest twardszy i do tego kruchy. Przypomnę jeszcze, że posiadamy tylko strug równiak który nie jest dedykowanym narzędziem do obróbki wykańczającej. Od tego jest strug gładzik. Coś się wymyśli 😉

Materiałem wyjściowym jest oczywiście nieobrzynana sucha tarcica (te deski z wierzchu).IMG_3598

Teraz – naszym zadaniem będzie takie sklejenie jesionowych desek ze sobą aby połączenia były niewidoczne – bez szpar, aby można było wszystkie deski strugać w jedną stronę i aby blat w trakcie zmian wilgotności wyginał się jak najmniej i w odpowiednią stronę. Wbrew pozorom, to wcale nie jest takie proste – znaleźć złoty środek i optymalnie ułożyć deski w całej płycie. Zresztą, klejenie płyt z litego drewna to temat na zupełnie inną opowieść – dość powiedzieć, że jest to jedna z tych czynności która stwarza wielu stolarzom najwięcej problemów. Wystarczy się jednak trzymać kilku prostych zasad. Oto jedna z nich – jeżeli płyta będzie pokryta transparentnym wykończeniem (szelak, olej, lakier itp) to kleimy tak:

IMG_3897

Po odpowiednim przygotowaniu desek, szczególnie krawędzi. Kleję je ze sobą w ustalonej kolejności wykorzystując połączenie resorowe. Łatwo je zrobić za pomocą ręcznych narzędzi. Tak to wygląda.

IMG_3895

Krawędzie klejonych desek są delikatnie wklęsłe (widoczne smużki światła). Deski stykają się ze sobą tylko krańcami krawędzi. Po co to? Ano po to…

IMG_3896

Do ściśnięcia wszystkiego wystarczy tylko jeden ścisk. Takie połączenie ma również inne zalety – ale to tylko niuanse. Łatwo je wykonać, można zaoszczędzić na ściskach i doskonale działa. Mi to wystarczy.

Klejenie…

IMG_3902

Jeżeli zapytacie jakiego kleju używać to powiem tak – nie ma to praktycznie większego znaczenia. Każdy popularny klej do drewna jest właściwie dobry – klej biały (Wikol), żółty (np. Rakoll 25D). Ja jestem wielbicielem naturalnych klejów glutynowych więc użyłem (wbrew ustalonym zasadom) mojego ukochanego Titebonda. Rodzaj kleju zaczyna mieć znaczenie w innych przypadkach (egzotyki, meble ogrodowe itp.), blat z naszego rodzimego jesionu nie jest zbyt wymagający.

IMG_3901

Materiał wstępnie ostrugany. Spodnią stronę blatu strugam „tak se”.

IMG_3916

Wierzchnia będzie wymuskana.Jak wymuskać blat nie posiadając gładzika. A pamiętacie, że kupiłem strug z dodatkowym nożem? (jeżeli nie to zapraszam   tutaj) Teraz się przyda. Wykorzystamy pewien trick. Najpierw trochę teorii. Występowanie idealnych desek w naturze jest bliskie zeru. Zawsze się zdarzy taki obszar na struganej powierzchni który będzie stwarzał problemy – rewersujące usłojenie, sęk, wirujące słoje, wrost itp. Jednym ze sposobów radzenia sobie z takimi przypadkami jest zwiększenie efektywnego kąta strugania. Mądre, nie? Ale co to oznacza. No, pod nóż nie będziemy nic wkładać. Trzeba go deczko inaczej zaostrzyć. Trochę matmy – potrzebujemy ok. 55 stopni. Nasz nóż fabrycznie struga pod kątem 45 stopni. Teraz musicie mi uwierzyć na słowo – jeżeli grzbietową (tylną) stronę noża zaostrzymy pod kątem 10 stopni to jesteśmy w domu. Do dzieła.

Nasze brakujące 10 stopni.

IMG_3907

Po prostu kładę nóż grzbietową częścią na klocku drewnianym i pocieram o krawędź kamienia.

IMG_3908

Uzyskuję malutką grań pod określonym kątem.

IMG_3911

Łatwo ją później usunąć.

Teraz można wypieścić nasz blat.

IMG_3915

Wszystkie miejsca problematyczne przestały być problematyczne. Wyrwania zniknęły.

Teraz znaczenie i struganie ukosów krawędzi blatu – chodzi o efekt wizualny.

IMG_3920

IMG_3922

No i mamy stół z blatem.

IMG_3927

Pozostała szuflada i prowadnice oraz wykończenie.

C.D.N

3 myśli w temacie “Stolik dla ubogich – blat”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s