Stolik dla ubogich – a ty pokaż swoje nogi…

Dobra noga nie jest zła. Jeszcze lepsze są cztery nogi. A już w ogóle spełnieniem marzeń są cztery mocne nogi, wycięte z odpowiedniej części deski, z uwzględnieniem prawidłowego usłojenia.

W ostatniej odsłonie przygotowaliśmy wstępnie materiał – tzn. wystrugaliśmy prawą płaszczyznę i prawą krawędź. Więcej nie potrzebujemy. Teraz do gry wkracza znacznik.  Należy dodać jakieś 2 mm na obróbkę wykańczającą.

IMG_3673

Siłka za free. Mam czterdziestkę na karku i jak na razie moje narzędzia pilnują żebym trzymał formę. Poza tym niedojadam bo z takiego stolarstwa ponoć nie da się wyżyć.

IMG_3675

Noga raz.

IMG_3677

I rodzinka w komplecie.

IMG_3768

Po ostruganiu nóg do mniej-więcej odpowiednich wymiarów i kątów należy je przyciąć do ostatecznej długości. Sprawa jest poważna – cięcie musi być precyzyjne ponieważ na sztorcach nóg będzie leżał blat – każda niedokładność spowoduje powstanie widocznej szpary. Nie pomaga fakt, że przy takim elemencie ciężko czymkolwiek poprawić ręczną piłę. Struganie jest cokolwiek upierdliwe więc najlepiej precyzyjnie ciąć piłą. Ale jak? Opcja pierwsza – korytko uciosowe. Opcja druga – strategia. Jako zagorzały fan serii  Civilisation wybieram bramkę nr. dwa…

Faza pierwsza – trasowanie nożem linii cięcia

IMG_3761

Tak, żeby „zamknąć” obwód.

IMG_3763

Faza druga – pogłębiani wytrasowanej linii płatnicą. Chodzi tylko o wykonanie płytkiego rowka. Z każdej strony.IMG_3765

Faza trzecia – cięcie właściwe – nasz rowek prowadzi piłę i można nawet zamknąć oczy. Tnę po przekątnej. Raz z jednej, raz z drugiej strony, łącząc cięcia po środku.

IMG_3767

Apel do właścicieli ukośnic – możecie już przestać się śmiać – ja wiem, że to było zabawne ale takie jest życie. A co jak nastąpi Zombi Apokalipsa i prąd wyłączą? Hę? Pomyśleliście co wtedy? Jak zrobicie elegancką nogę od stołu do masakrowania zombiaków?

Dłutowanie gniazd pod czopy oskrzyni (cargi)

Ponieważ wciąż nie mamy doświadczenia i pewności ruchów zawodowca, do wykonania gniazd użyjemy prostego prowadnika. Tak wygląda prowadnik i dłuta.

IMG_3775.JPG

A tak to działa.

IMG_3801

Mogę jedynie powiedzieć, że to połączenie wciąga nosem osławione „jaskółki”. To jest właśnie sól stolarskiego fachu. Połączenie które trzyma cały mebel. Jaskółki są ładne – owszem, wyglądają bajerancko – ale to czopy (chociaż ostatecznie ich nie widać) są cichymi bohaterami.  A potem przychodzi Festool Domino i zostawia po sobie spaloną ziemię 😉 Umówmy się – pierwszy stolik zróbmy bez Festoola. Drugi – już jak chcecie.

Zwieńczeniem „prac nożnych” jest wystruganie nóg do zbieżności. A po ludzku to znaczy, że trzeba nóżki odchudzić. Z dwóch stron. Większość materiału usunąłem toporkiem. Są inne metody – szybsze i precyzyjniejsze. Ta jest najtańsza.

W następnej odsłonie przygotujemy oskrzynię. Co to jest oskrzynia? Zobaczycie. Wykorzystamy też proste prowadniki magnetyczne do uzyskania powtarzalnego efektu – zbudujemy sobie małą linię produkcyjną żeby uzyskiwać za każdym razem o, taki efekt.

IMG_3810

PS. Wiem, że nie wszystko wyjaśniłem jak należy. Niektóre rzeczy ciężko wyjaśnić samymi zdjęciami i opisem. Od tego są komentarze. Pytajcie jeśli łaska…

C.D.N.

 

 

 

2 myśli w temacie “Stolik dla ubogich – a ty pokaż swoje nogi…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s