Stolik dla ubogich – przepis na płaską deskę.

A po co przepis? Przecież wystarczy wziąć do ręki strug i strugać do momentu aż będzie dobrze. Strug jest płaski – to i deska będzie…

A dupa i to blada. Nie będzie i to Wam gwarantuję. Z reguły wychodzi coś na kształt płaskiego banana wywiniętego na jedną stronę. W ten sposób można strugać aż do zniknięcia deski i ani na chwilę nie uzyskać płaskiej powierzchni.

A co, jeśli Wam powiem, że za pomocą ręcznego struga można w prosty sposób zawstydzić strugarkę i grubościówkę? Oczywiście nie w prędkości strugania ale w jakości. Wielokrotnie poprawiałem maszyny strugiem (właściwie to zawsze to robię) głównie ze względów estetycznych. Obróbka ręczna od podstaw to trochę inna bajka i raczej nie polegam na płaskości narzędzia (no chyba, że strugam „lotniskowcem”) ale na prostej metodzie. Ale najpierw będzie o narzędziach niezbędnych na tym etapie.

IMG_3856

Większość z nich już znacie. Kątownika z Lerua nie będę przedstawiał, ołówek (Festool!!!) i miarka też chyba się z czymś tam kojarzą. Na zdjęciu brakuje naszych linijek. – a będą potrzebne. Jedyną nowością jest piła płatnica. Konkretnie model Bahco Prizecut – promocja z Juli. Po czemu to takie istotne? Bo to Święty Graal wśród „płatnic” na naszym szaro-burym rynku. Nie przetestowałem wszystkich pił dostępnych w marketach budowlanych ale ta działa i to działa dobrze. Omijajcie wszystko co ma zęby takie jak piła u dołu zdjęcia. To kompletna bzdura i marketingowy bubel.

IMG_3734

Bahco Prizecut to typowy Hardpoint (posiada hartowane indukcyjnie zęby i nie można ich ostrzyć) ale mają mniej-więcej właściwy kształt i pomimo tego, że są ostrzone do cięcia poprzecznego to dziarsko daje sobie radę wzdłuż. Ważne, że jest ostra, prosta i działa. Na początek odpuście sobie stare piły bo polegniecie na ich naprawianiu (pod Szwedem leży mój cukiereczek – Disston D8).

IMG_3739

Teraz jeszcze o znaczkach a raczej SYMBOLACH. Sprawa jest bardzo poważna bo od tego zależy przyszłe powodzenie (lub nie – zobaczymy) naszego małego projektu. Płaską i sprawdzoną płaszczyznę oraz krawędź oznaczamy specjalnymi symbolami. Nie strzelamy nimi na lewo i prawo. To naprawdę istotne.

IMG_3672

Wszystkie te symbole oznaczają dokładnie to samo – oznaczona płaszczyzna i przyległa krawędź są płaskie, proste, wolne od skręcenia i kąt między nimi jest odpowiedni. To są nasze PRAWE STRONY. Od lewej – „w” od niemieckiego „winkiel-kant”, dalej „f” od francuskiego „face” i „krecha” od…nie wiem od czego. Ja uwielbiam wersję „francuską”. Może dlatego, że nie znoszę niemieckiego?

Dobra. Koniec z teoriami. Teraz przepis na płaskość (przepraszam wszystkie Tereski;-)).

Mogę w ciemno powiedzieć, że nasza decha będzie wypukła z prawej strony, wklęsła z lewej i zwichrowana w którąś. Dodatkowo może być łódką albo bananem. Po szybkich oględzinach, wykorzystując linijki (tutaj jest przepis na budowę) stwierdzam:

Prawa wypukła, lekki wicherek i zadziwiająco prosta wzdłużnie. Uśmiech losu normalnie.

IMG_3865

Dla łatwiejszego oglądu sytuacji zakreskowałem całą dechę – będzie lepiej widać o co kaman. Normalnie tego nie robię – szkoda ołówka. Szczególnie takiego!

1- struganie wzdłużne aż do uzyskania lekkiej wklęsłości.

IMG_3867

IMG_3866

2 – struganie środka deski na całej szerokości ale nie na całej długości – końcówek deski nie ruszać – tak to powinno wyglądać.

IMG_3868

Widać doskonale, że narożniki są „uwolnione” i możemy używając naszych linijek sprawdzić w którą stronę skręcona jest nasza deska. O ile jest skręcona.

IMG_3870

Lewy przedni i prawy tylny narożnik są lekko uniesione. Innym (bardzo dobrym i najczęściej używanym) sposobem jest położenie deski struganą stroną na plaskim podłożu. Deska będzie się „rylać” na uniesionych narożnikach. Teraz szybka akcja…

IMG_3871

3 – struganie po przekątnej – z wyczuciem, kilka przejść aż do uzyskania ciągłej strużyny.

IMG_3872

4 – szybkie struganie całości wzdłużnie – od lewej do prawej, raz przy razie, lekko ukosując strug aż do uzyskania ciągłych strużyn na całej długości i szerokości deski. 10 minut fitnesu. Cały proces jest dosyć idiotoodporny ale należy się sprawdzać linijkami albo płaskim blatem referencyjnym co jakiś czas. Struganie wciąga i można popłynąć. Lekkie odchyłki są dopuszczalne – to nie apteka ale lepiej aby deska była wklęsła niż wypukła. Wklęsłości są naszym sprzymierzeńcem…

Krawędź można odpiłować używając naszego szwedzkiego cuda ale szybciej ociosać oblinę toporkiem.

IMG_3873

A potem ostrugać na szybko.

IMG_3874

Po uzyskaniu odpowiedniego kąta…

IMG_3875

Nanosimy nasze znaczki – tym samym obwieszczając całemu światu, że My – Wielki Stolarz Wszechmacierzy – obieramy sobie tę stronę i tę krawędź za prawe. Amen.

Znaczki

Teraz mamy krawędź referencyjną od której możemy trasować linie równoległe i prostopadłe.

W następnym odcinku – rozłożymy nogi.

Na czynniki pierwsze…

PS1. Powyższa formuła nie jest oczywiście moim wynalazkiem. Ja znam ją od Richarda Maguire’a a on pewnie od Ojca albo Dziadka. Nigdy nie trafiłem w żadnych źródłach pisanych na opis tej metody. Raczej trafiałem na opisy w stylu „bierzesz deskę i strugasz do płaskości”. W sam raz dla nowicjusza.

PS2. Po etapie nr 4 – dla tych którzy posiadają grubościówki – można taką dechę spokojnie przepuścić przez maszynę. To również dobra metoda na obróbkę tak szerokiego materiału – przy braku odpowiednio szerokiej wyrówniarki.

C.D.N

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s